aktualności klacze pokazy wyścigi stanówka oferta galeria kontakt o nas księga gości




Po sezenie 2006 (2007-01-24; 22:41)

To już trzeci rok minął, jak konie trenowane w Rosłońcach, prezentowały się na bieżniach w Polsce, jak również debiutowały za granicą.
Pomimo tego, że sezon na Służewcu ruszył dopiero 18 sierpnia (w "normalnych" latach byłby to już przekroczony półmetek zmagań) nasze konie nie odczuły komplikacji związanych z opóźnieniem startów warszawskich gonitw. Wszystkie bowiem już wcześniej biegały (z wyjątkiem Cezara Wielkiego, który zadebiutował późną jesienią) na torach w podwiedeńskim Ebreichsdorfie, Bratysławie, Sopocie i Wrocławiu.

Tor w Ebreichsdorfie

Już 28 maja para młodych arabów: Om Mantra i Admin rozpoczęła rywalizację naszej ejkipy w gościnnym Wrocławiu, zajmując odpowiednio czwarte i trzecie miejsce.
Następna para: Amis i Don Miguel wyjechała 11 czerwca do Ebreichsdorfu. Był to debiut nas wszystkich na zagranicznej bieżni. Zapłaciliśmy tak zwane frycowe, ale okazało się że nie taki diabeł straszny. Amis - piąty, a Don Miguel na piaskowej bieżni, w ogóle sobie nie poradził kończąc ósmy.
Za naukę trzeba płacić, szczególnie na uniwersytetach zagranicznych. W kolejnych startach było już lepiej - przede wszystkim NAM, co udzieliło się również i naszym podopiecznym. Kolejny start, 25 czerwca w Bratysławie - Don Miguel wywalczył trzecie miejsce, a Bohema - ostatnie, w mocno obsadzonym biegu.
Klaudia Wójcik na podium w Bratysławie

15 lipca, na torze w Ebreichsdorfie Zafir zajął trzecie miejsce, a Amis był siódmy.
Po tygodniu, w Sopocie wystartowało 6 naszych koni: Don Miguel - trzeci, Zbójna Góra - trzecia, Om Mantra - piąta, Admin - ósmy, Dziki Zachód - dziesiąty, Bohema - siódma.

Postarajmy sie zatem pobawić w plebiscyt naszych koni.

Najlepszym wyścigowcem był siedmioletni Zafir (Złotogłów - Zorza po Pepton).
Zafir

Biegał 5 razy: w Ebreichsdorfie - trzeci, na Służewcu w gon. II grupy - pierwszy, w Figaro (kat. B) - drugi, Kurozwęk (kat. B) - trzeci, Europy (kat. A) - trzeci. Był najlepszym polskim arabem biegającym na Służewcu w tym sezonie, przegrywając tylko z doskonałymi końmi niemieckiej hodowli - Wienerwą i Amor Amor.

Drugie miejsce należy się koniowi, którego wiek zdawałoby się powinien mu przeszkadzać w karierze - 9-letni Don Miguel
Don Miguel

Biegał aż 9 razy: w Bratysławie - trzeci, w Sopocie - trzeci, na Służewcu - 4 zwycięstwa, w tym Nagroda Zamknięcia Sezonu, jeden raz czwarty oraz w Nagrodzie Prezesa Rady Ministrów (kat. A) - ostatni. Jako jedyny koń pełnej krwi wygrał czterokrotnie (udało się to jeszcze tylko jednej klaczy arabskiej).

Kolejne miejsce w naszym rankingu zajmuje wyhodowana przez nas Zbójna Góra.
Zbójna Góra

Kupując jej ojca Egona (Enrilo - Epopeja po Palas) sądziliśmy, że posłuży nam dłużej jako reproduktor. Niestety ten kochany przez nas złocisty kasztan pozostawił tylko jeden rocznik źrebiąt, w tym wspaniałą córkę Zasługi, która dała nam tyle radości i satysfakcji. Dzięki niej duch Egona nie pozostanie tylko w naszych sercach, ale również w jego potomkach - w oczach i grzywie jego córki oraz kolejnych pokoleniach. Wiążemy duże nadzieje hodowlane z naszą urodziwą i dzielną kuhajlanką, która biegając w tym roku cztery razy zwyciężyła dwukrotnie, wygrywając Nagrodę Wielkiego Szlema (3000m kat.B) i II gr. oraz zajmując drugie miejsce w Oaks (Gazeli, Mlechy, Sahary), trzecie miejsce w Sopocie, ulegając tylko derbiście - Eliatowi i ogierowi Emangaro. Ta filigranowa klacz udowodniła, że do biegania potrzebne jest przede wszystkim serce, a nie rozmiar konia.

Dalej w rankingu uplasowała się Om Mantra.
Om Mantra

To 3-letnia córka doskonałego wyścigowca Wiliama (Endel - Wilia po Pepton). Biegała siedem razy, rozpoczynając już w maju sezon we Wrocławiu. Wszystkie starty kończyła na płatnych miejscach. Zwyciężyła dwa razy, dwukrotnie była druga, w Nagrodzie Sasanki (kat. B) - czwarta. Wiążemy z nią duże nadzieje, a doskonały charakter naszej podopiecznej pozwala nam z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Kolejne lokaty należą się półbraciom: Amisowi i Adminowi. Z racji wieku, chyba ten pierwszy - syn Gangesa, zasługuje na nieco wyższą lokatę.
Amis

Rozpoczynając swój własny sezon startował dwa razy w Ebreichsdorfie (11 czerwca oraz 15 lipca). W wyścigu III grupy - trzeci, za solidnymi rywalami, w Nagrodzie Derby (kat. A) kończył siódmy, nieznacznie przegrywając piątą - premiowaną lokatę. Końcówka sezonu była już znacznie lepsza: dwa drugie miejsca i jedno zwycięstwo.

Jego młodszy półbrat Admin - po francuskim ogierze Gamin de Cariere, również swój sezon rozpoczął wcześnie bo już 28 maja zajął trzecie miejsce na wrocławskiej bieżni, a po dwóch miesiącach (23 lipca) nad morzem w Sopocie biegał po raz drugi - niestety bez sukcesu, zajmując ósme miejsce.
Admin

Na służewieckiej bieżni w czterech startach najdalej był trzeci, dwa razy drugi i jeden raz wygrał. A co najważniejsze w doskonałej kondycji i zdrowiu zakończył swoje zmagania w tym sezonie. Admin to kolejna nadzieja naszej stajni.

Następny koń w naszym rankingu to Cezar Wielki.
Cezar Wielki

Trzyletni syn Zachoda, pomimo tego, że biegał tylko dwa razy, pokazał się z dobrej strony w debiucie zajmując szóste miejsce, ażeby w następnym starcie walczyć o zwycięstwo. Ostatecznie zajął drugie miejsce.

Zbliżając się do końca naszej listy koni biegających, odnotowujemy trzyletnią folblutkę Bohemę.
Bohema

Pomimo, iż biegała 9 razy, nie udało jej się zwyciężyć. Początek sezonu miała nawet udany. Dobry występ 25 czerwca w Bratysławie, potem 22 lipca w Sopocie - siódma, na Służewcu w handikapie otwarcia - trzecia, później jeszcze dwukrotnie czwarta. Zastanawiający jest fakt, że nasza Bohema z dobrymi komi, jak również w słabej stawce biegała tak samo - dostosowując się do poziomu konkurentów (ale kto może zrozumieć płeć piękną?).

Ostatni na naszej liście i ze względu na osiągnięte wyniki, jak i przede wszystkim na charakter, który mu w tym dobitnie przeszkadzał, jest Dziki Zachód, który na sześć startów tylko dwukrotnie "normalnie" przebiegł dystans wyścigu.
Dziki Zachód

Dawał się we znaki jeźdźcom, jak i nam, którzy każdy jego start przypłacaliśmy dużą dawką stresu. Jest takie mądre powiedzenie, że "konia arabskiego nie da się zmusić do tego, czego on nie chce robić" i to chyba zamyka całą sprawę naszego "etatowego łotra".

W 2006 roku nasze konie ścigały się (łącznie ze startami zagranicznymi) 55 razy. Daje to wysoką średnią (6,1) startów na jednego konia. Pomimo tak wysokiej średniej nie obyło się bez kontuzji: Zbójna Góra (w środku sezonu) - 4 starty, Cezar Wielki wyszedł do startu późną jesienią - 2 starty. Nieodżałowany Zafir , którego los nam zabrał pod koniec sezonu - 5 startów. Pozostałe konie bez problemów zaliczyły odpowiednio: Bohema i Don Miguel po 9 startów, Om Mantra i Amis po 7 startów, Admin i Dziki Zachód po 6 startów.

Stajnia

Wszystkie konie trenowane w naszej stajni wyszły do startu i tak jest od trzech sezonów. Chciałoby się, żeby ta frekfencja utrzymała się przez koleje lata. Wygraliśmy łącznie 11 wyścigów, 9 razy zajmowaliśmy 2 miejsce, 10 razy - trzecie, 6 - czwarte. Podsumowując ten rok wypada powiedzieć, że był naprawdę udany, co mobilizuje nas do jeszcze cięższej pracy i solidnych treningów. Już niebawem napiszemy o koniach, które będą trenowane do sezonu 2007.

Zdradzimy tylko, że będzie ich więcej niż przed rokiem, ale o tym za jakiś czas. Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich czytelników naszej strony. Każde Wasze zaangażowanie w to co robimy oraz dobre myśli "przerabiamy" na pozytywną energię, co pomaga naszym koniom osiągać tak dobre wyniki.
Moglibyśmy gdybać, że jakby się ułożyło inaczej, to mogłoby być lepiej, albo jeszcze lepiej.
Cieszymy się z tego co jest, a z problemami i pechem staramy się walczyć udając, że go wcale nie ma.

Copyright © 2004-2018 ROSLONCE.PL | Wszystkie prawa zastrzeżone