aktualności klacze pokazy wyścigi stanówka oferta galeria kontakt o nas księga gości




Om Mantra-17 września 2006


Om Mantra - 17 wrzesień 2006


Dziki Zachód - 17 wrzesień 2006


Dziki Zachód - 17 wrzesień 2006


Dzieki Zachód 17 wrzesień 2006


Don w Nagrodzie Prezesa Rady Ministrów


Don Miguel - 22 wrzesień 2006


Sukces Admina (2006-09-27; 00:58)

Nadal w formie są podopieczni trenera Adama Wyrzyka, a ich zmagania kibice mogą podziwiać na warszawskim torze praktycznie w każdą dwudniówkę.

Trzyletnia Bohema (Special Power – Blondynka po Who Knows) zaliczyła dwa starty w odstępie niespełna tygodnia i w obu spisała się naprawdę dzielnie. 16 września trafiła na bardzo mocnych rywali i chociaż zamykała 7-konną stawkę biegu na 1300m (II grupa, konie 3-letni i starsze), to do zwycięzcy – solidnej klasy Nowego Corleone straciła zaledwie 7 długości. Po sześciu dniach w sprinterskiej (1200m) II grupie dla reprezentacji jej rocznika, ponownie dosiadał klaczy dżokej Alexander Reznikov i ponownie wyścig rozegrano w bardzo mocnym tempie - czasy obu gonitw okazały się znakomite. I tak Nowy Corleone potrzebował zaledwie 1’17.9” (18.7 – 29.0 – 30.2), a Dyskusja 1’12.0” (13.3 – 28.8 – 29.9) na pokonanie rywali i dotarcie do mety. Bohema straciła do niej 5 ½ długości, a nas oprócz dobrego, czwartego miejsca cieszy postawa i dyspozycja dzielnej reprezentantki stajni Rosłońce. Wprawdzie czas jest jedynie pomocniczym kryterium oceny, ale nawet w pojedynkach flyerskich nie często konie osiągają prędkość ponad 60 km/h.

Młode araby również stawały w szranki. Om Mantra (Wiliam – Ormianka po Dziewierz) ze stajni Dream Team tuż przed celownikiem nieznacznie (długość) uległa Grece w milerskim biegu II grupy dla klaczy. Tym razem para Om Mantra – Klaudia Wójcik prowadziła niemal od startu, by na prostej odpierać ataki faworyzowanej Zappy i niezłej Cejhyry. Greka „przyszła” do niej niejako „na gotowe”, ale mamy nadzieję powetować sobie ten brak szczęścia w kolejnych występach.

17 września, dwie godziny po córce derbisty Wiliama, trener wysyłał do boju charakternego og.Dziki Zachód (Zachód – Duchess po Erfurt) z dżokejem Victorem Popovem w siodle. Reprezentant stajni Singidunum pokazał, że drzemie w nim jednak odrobina wyścigowego talentu. Wzorowo przeprowadzony przez jeźdźca, kończył „tylko” piąty, ale strata do zwycięskiego El Emadika nie przekroczyła 4 długości. Cieszy progres chimerycznego i trudnego do jazdy trzylatka i po cichu zaczynamy liczyć na jego premiowane lokaty, a może nawet wygraną, kto wie?

Niespełna tydzień później (22 września) łatwy sukces odniósł w II grupie ADMIN (Gamin de Carrere – Amina po Murat-Gazon) ze stajni Fuks. W duecie z Alexandrem Reznikovem dyktował warunki od startu, by na prostej bez kłopotu oddalić się od konkurencji. Dystans 1800m przegalopował w czasie 2’07.6” (22.0 – 34.0 – 35.4 – 36.2) i teraz przyjdzie mu się mierzyć z przeciwnikami, którzy mają już na koncie zwycięstwo. Postawa Admina sprawiła całej wyścigowej drużynie dużo radości i usatysfakcjonowała, mamy nadzieję, sympatyków kibicujących naszym koniom.

Tego samego dnia 9-letni Don Miguel próbował swych sił w Nagrodzie Prezesa Rady Ministrów. Dosiadany przez Klaudię „Matador” nie mógł zrobić furory, bo przeciwnicy byli rzecz jasna „z najwyższej półki” (Nitisara, San Luis, De Facto, Night Express, Surinam i Dekoran), ale wstydu nie było, choć ostatnia lokata cieszyć nie może. Warto jednak czasem porównać się z najlepszymi, choćby po to, aby ocenić, jaki dzieli nas do nich dystans – w tym wypadku było to niecałe 16 długości. Podsumowując bilans ostatnich dwóch tygodni, można śmiało stwierdzić, że jest on zdecydowanie dobry: 6 startów, w tym jedna wygrana, jedno drugie i jedno czwarte miejsce dają powody do zadowolenia, a co najważniejsze wszystkie konie są zdrowe, w formie i dopisuje im apetyt. Nasz, zgodnie z przysłowiem „rośnie w miarę jedzenia”, ale nawet, jeśli startujący w Derby (1 października) Amis i stawiający czoła znakomitej Wienervie oraz świetnemu Amor Amor w Nagrodzie Kurozwęk (30 września) Zafir nie pokonają zawieszonej bardzo wysoko poprzeczki, to przecież nie zamierzamy zawczasu składać broni – bo jak spadać, to tylko z wysokiego konia.

Copyright © 2004-2018 ROSLONCE.PL | Wszystkie prawa zastrzeżone